Buty do biegania zabijają Wasze stawy

http://www.racjonalista.pl/index.php?s=38&t=33654
Artykuł o tym jak niekorzystnie na stawy działają buty do biegania. Nie wiem nic więcej o tych badaniach, nie wykluczam błędów metodologicznych, ale może warto się nad tym zastanowić. Podejrzewam, że ze spodniami do kucania sprawa miałaby się podobnie - przez sport do kalectwa.
Napisał/a: Olek K., 2010-01-09 14:25:09 komentarze (11) || skomentuj
aka, 2010-01-09 20:14:48, napisał/a:
Zdaje się, że porównanie zrobiono między bieganiem w butach a bieganiem na bosaka :), więc wniosek powinien brzmieć: bieganie na bosaka jest zdrowsze dla stawów niż bieganie w butach (także sportowych).
To miła wiadomość dla miłośników podejścia naturalnego, a więc np. mnie:)
Niestety nie ma tam mowy o porównaniu obciążeń stawów przy bieganiu w butach przeznaczonych do biegania i tych przeznaczonych zaledwie do chodzenia. To zła wiadomość dla "antygadżeciarzy" sprzętowych :)
Trzeba szukać dalej!
aka, 2010-01-10 17:37:09, napisał/a:
Gratulacje dla zbiorowego sukcesu Niezłej Korby na Turbaczu!
http://www.compass.krakow.pl/rakiety/news.html
Szczególnie dla Janka i Olka za 3. miejsce w kategorii MM. Stać na podium w takim towarzystwie (Remik Nowak, Michał Kiełbasinski,
Sławek Łabuziński, Michał Dzik) to czysta przyjemność! i dobre rokowanie na przyszłość :)
Brawa dla całej reszty licznej grupy NK! Wszyscy ukończyli wyścig, nic sobie nie połamamali...Nieco Starszym za sportowego ducha i dobre miejsce, Fankom za super debiut, w tym szczególnie udany drugi dzień, Miksowi za udany pierwszy dzień i za to, że dziewczyny nie dały się drugiego - chyba pechowego - dnia.
Pozdrowienia dla Natki i Eli!
Uściski dla Was wszystkich!
I wracajcie szybko: tu w Wawie też pada i odśnieżanie Was nie ominie :)
Janek, 2010-01-11 08:34:26, napisał/a:
To zdjęcie jest niezłe:
http://www.compass.krakow.pl/rakiety/al … 20035.html
Olek, 2010-01-11 14:52:09, napisał/a:
W odpowiedzi na tekst nt. butów do biegania:
http://www.napieraj.pl/xoops/modules/ne … mpost23180
Olek K., 2010-01-11 22:49:00, napisał/a:
Tak właśnie sobie to tłumaczyłem. Niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, prędzej czy później się zużyjemy.
Janek, 2010-01-12 08:50:40, napisał/a:
Ja też sceptycznie podchodzę do tych naukowych rewelacji. W ramach ciekawostki powiem, że jak w te wakacje byłem na rowerówce nad morzem to raz zrobiłem sobie bieganie na bosaka po plaży. Na początku było miło i fajnie, ale po 1h starłem sobie skórę na palcach (od odpychania się od piachu) i porobiłem niezłe rany. Teraz już wiem dlaczego po angielsku papier ścierny jest SANDpaper! Ale jakbym miał boisko piłkarskie z piękną trawą to bardzo chętnie bym po nim biegał. :)
Janek, 2010-01-12 09:02:07, napisał/a:
Chociaż może nie. Jeszcze bym się poślizgnął na mokrej trawie i co by było...
Olek K., 2010-01-12 13:05:46, napisał/a:
Swoja drogą bieganie i chodzenie po piasku jest zdrowe, bo wymusza odpowiednią pracę mięśni stóp i pomaga zapobiegać płaskostopiu przez odpowiednie formowanie łuków stopy. A biegałeś po suchym piasku, czy po mokrym na granicy wody?
Ula, 2010-01-12 15:27:13, napisał/a:
Ciekawy artykuł, myślę jednak, że nie ma co demonizować. Na pewno lepiej biegać w dobrze dobranych butach biegowych niż w złych butach - nie przeznaczonych w ogóle do biegania albo przeznaczonych dla innego typu stopy niż mamy.
Spośród posiadanych butów warto chyba wybrać te, w których najlepiej się nam biega, tzn. w których nie bolą nogi po treningu, po dłuższym czasie. Zaobserwowałam na przykład, że w butach z dużą amortyzacją znacznie bardziej męczą się mięśnie łydek, oczywiście kolana wytrzymują więcej. Biorę je na treningi jeśli mam dłuższą przerwę w bieganiu, właśnie ze względu na kolana. Ból samej łydki (mięśni) przechodzi szybko.
Olek, 2010-01-12 16:32:21, napisał/a:
Olku, czy Ty przypadkiem w ten sposób nie racjonalizujesz sobie niechęci do treningu biegowego? ;-)
Olek K., 2010-01-13 13:21:36, napisał/a:
Olku, ja po prostu czuję się w obowiązku dbać o Wasze zdrowie. A przy okazji namawiam do racjonalnego podchodzenia do sprzętu i unikania gadżeciarstwa. I wyobraź sobie, że mimo niechęci (uzasadnionej!) jednak zdarza mi się trenować.
Skomentuj ten wpis!


postami.






