Może jednak BWC?
Napisałem Kuertiemu (autorowi bloga pk4.pl), że rozmyślam o starcie w Bergson Winter Challenge w tym roku, cytuję:
„Ja na chwilę obecną zastanawiam się czy porywać sie na BWC SPEED - myślisz, że bez jakiegoś specjalnego doświadczenia można tam spróbować? Myślę, że zimą kwestie sprzętowe są dość ważne. No i doświadczenie. Napiera sie w lekkich butach czy trzeba mieć coś z gore-texem? Nie mam też specjalnie z kim zaatakować... no i koszt nie mały, a i jeszcze musiałbym z UK przylecieć. Będę myślał. Ty się wybierasz?”

Oto jaką odpowiedź dostałem:
„Ja wybieram sie po raz 4 - pierwszy raz namowil mnie kolega. Poczatkowo odmawialem, ze nie mam sprzetu, ze ciezko, ze wyzsza polka.. no mniej wiecej podawalem te same argumenty co Ty :) .Wystartowalem i wiem jedno - jesli chodzi o rajdy w Polsce to jedno z najciekawszych przezyc. Moze przy obecnej sytuacji klimatycznej nieco mniejsze niz chocby wtedy jak startowalem po raz pierwszy ale naprawde warto tam pojechac. Piekne doswiadczenie.
Ale fakt, faktem to wymagajace zawody. Jest latwo o tyle, ze - nawigacja jest raczej prosta, na rowerze asfalty, na treku proste przeloty po sladach na sniegu ;) . No i pogogda nie jest taka straszna, nie jest tak zimno. Ostatnie edycje byly wrecz wiosenne. A ciezko o tyle, ze mimo tych 150km to jednak sa trudne zawody. A jak przyjdzie jakies ochlodzenie, atak zimy to zrobi sie hardcorowo :) .
Napieralem zawsze w zwyklych butach do biegania, bez gore. Z tymze raczej nie marudzilismy na trekingach, im dluzej jestes na trasie tym gorzej, na szczescie etapy sa dosc krotkie. Ubior tez na lekko. Jak jestes w ruchu to nie ma problemu. Na rowerze problem moze byc ze stopami i rekami. Jak bedzie mroz to moze byc problem. W zeszlym roku bylo cieplutko. Ja nawet chyba nie mialem neoprenowych ocieplaczy tylko jakies z materialu.. Na rekach rekawice narciarskie.
Jak jest lod to fajna sprawa to opona z kolcami. W tamtym roku nieprzydatne.
Na koniec jeszcze raz napisze, ze warto :) .
pzdr. Grzesiek”
Mnie ten start straaaasznie kusi – na pewno warto już zdobywać bezcenne doświadczanie przed ARWC 2011. Moje obawy spisałem w mailu cytowanym na górze… fizycznie to się przygotuję, co do tego nie mam obaw. A co Wy sądzicie?
Napisał/a: Janek, 2009-01-10 18:43:14 komentarze (5) || skomentuj
aka, 2009-01-04 18:24:52, napisał/a:
"Cel to zadanie, jakie stawiamy naszym marzeniom". Jeśli ten gość biega bez nieprzemakalnych butów i zyje, to chyba jest to do przeżycia.
Łucja, 2009-01-04 19:42:48, napisał/a:
a jest kategoria solo? :P
Janek, 2009-01-04 19:55:44, napisał/a:
Nie ma solo, ale może są jacyś chętni? ;)
PS
Buty przemakalne czy nie - różnica jest taka, że Kuerti potrafi brzebiec 145km, a ja nie :P
Kuerti, 2009-01-05 09:18:04, napisał/a:
Oj tam 145km.. Na BWC masz "tylko" 50km i nie musisz ich przebiegać, limit jest na tyle liberalny (w sumie 40h), że nawet jeśli zgubisz się z partnerem na prawie pół dnia (ja z Surim w 2006, do tej pory nie wiem jak nam się to udało :) ) to i tak dasz radę ukończyć. Zamarznąć nie zamarźniesz, najwyżej będziesz musiał biec obok roweru bo będzie tak zimno, że nie będziesz w stanie jechać :) . Ale żyć będziesz, bez obaw. A jak nie ma zagrożenia życia to nad czym się zastanawiać?! :)
Janek, 2009-01-05 09:28:44, napisał/a:
A ralacja Kuertiego i Suriego z BWC2006 jest do przeczytania tutaj:
http://www.napieraj.pl/xoops/modules/wfsection/article.php?page=1&articleid=139
PS
Suri to nasza kolejna wtyka w świecie AR przez duże A i R ;)
Skomentuj ten wpis!


postami.






