Nawigacja...
Wczoraj biegaliśmy z Łucja po Bristolu z mapą i... był to kiepski trening, bo sporo czasu staliśmy w miejscu. Widać to po moich pomiarach tętna - przez 43% czasu treningu miałem tętno poniżej 112! Oczywiście jakby to były zawody to bym się bardziej spinał, a nie wnikliwie porównywał naszą mapę z mapą zawieszoną w parku... Niemniej jednak, potwierdza się to, że nawigacja jest równie ważna jak treningi biegowe, rowerowe czy inne (a może nawet ważniejsza, bo przecież trzeba wiedzieć, w którym kierunku biec/jechać).
W związku z powyższym uważam, że powinniśmy trenować nawigowanie regularnie - możemy się umówić, że co najmniej raz w tygodniu. Nie jest to pomysł nowy - wypisując pomysły dotyczące tego, co można umieszczać na takim blogu jak ten, napisałem, że można "ćwiczyć nawigację i planować warianty na mapach ze starych zawodów". Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że w październiku na PK4 była taka lekcja nawigowania. Ale dobrze się składa!
Oto moja propozycja:
Przeczytajcie "Krótką lekcję nawigowania" u Kuertiego na blogu - tzn. zróbcie treningowo mapy z Harpagana 36 i porównajcie sobie warianty z tym, co jest tam zamieszczone. Potem proponuję zrobić to, co jest obecnie najświeższym newsem na PK4, czyli "Krótka lekcja nawigowania #2, 8 styczeń". Na ten tydzień powinno wystarczyć.
Ogólne przemyślenia z tej lekcji nawigacji umieszczajcie w komentarzach do tego posta. Ja już H36 na mapie przeleciałem i uważam, że nie jest łatwo. Porównanie z wariantami dobrych zawodników jest naprawdę super pouczające. Lekcja #2 ma bardzo obszerne komentarze autora, co też zapowiada niezłą lekcję... To byłoby zadanie na ten tydzień. Potem umieścimy sobie jakąś mapkę, każdy zrobi swoje warianty z krótkim uzasadnieniem i myślę, że będziemy mieli nad czym dyskutować. W przyszłości możemy też poprosić, o zrobienie takich "wariantów na sucho" jakiś dobrych orientalistów... Jak Wam się podoba ten pomysł? Kto się pisze na taką formę treningu?
PS
Nawigację najlepiej ćwiczyć w praktyce - w ten weekend są dwie InO w okolicach Warszawy (ktoś się w końcu wybiera?).
PPS
Znalezione na napieraj - jestem wielkim zwolennikiem treningów z nawigacją (tak jak u nas w KPNie).
Napisał/a: Janek, 2009-01-10 18:01:09 komentarze (8) || skomentuj
mania, 2009-01-09 21:33:47, napisał/a:
Ja dziś cały dzień ćwicze nawigacje!
Janek, 2009-01-09 21:51:50, napisał/a:
To znaczy, że szukasz swojego wydziału w Dublinie?! Powiedz coś więcej!
Olek, 2009-01-10 11:09:53, napisał/a:
Ja ćwiczyłem nawigację przez zamarzniętą i zaparowaną szybę samochodu.
Mam treningowy impas, muszę się uczyć...
Janek, 2009-01-10 12:38:41, napisał/a:
Ja też muszę się uczyć i to jeszcze przez 14 dni... Ale nie daję rady siedzieć na dupie przez 14h dziennie, wiec postanowiłem biegać - 1 godz. przerwy na bieg codziennie dobrze mi zrobi (i zwiekszy efektywność nauki?!).
Olek, 2009-01-10 20:14:44, napisał/a:
No tak... Tylko ja niestety łatwo ulegam alternatywnym sposobom spędzenia czasu w przerwie :/. Muszę się wziąć do kupy. Jutro biegam!
Ej, zdjęcie jest z rAIdu! ;-)
Janek, 2009-01-10 21:32:26, napisał/a:
Ja też mam problem z 'przerwami', podczas których nawet nie zmieniam pozycji tylko dalej slepię w komputer. Właśnie wróciliśmy z prawdziwej przerwy, 1.5h na niskich tętnach.
A zdjęcie, tak jak mówisz, jest z rAIdu - napisałem tak w alcie, o który prosiłeś (BTW alty w Operze się nie wyświetlają).
Olek, 2009-01-11 14:01:04, napisał/a:
Heh, zebrałem się jednak. Wyszło słońce i wstąpiły we mnie siły i chęć. :-)
Alty są fajne, bo dają info do google'a. Poza tym, jeśli na przykład nie będzie obrazka na serwerze to wyświetli się alt i będzie mówił, co tu miało być. Podobnie, jeśli masz przeglądarkę w opcji tekstowej. Nie wspominając już o standardach W3C.
Łucja, 2009-01-11 22:43:02, napisał/a:
My również się dziś zebraliśmy i poszliśmy na godzinkę biegać. Wyszła godzinka 10minut i odkryliśmy, że park po drugiej stronie rzeki jest jeszcze większy niż nam się wydawało :) będzie gdzie biegać.
Skomentuj ten wpis!


postami.






