Niezła Korba na wakacjach
W ciągu ostatniego miesiąca, który głównie spędziliśmy na obozie w Mikaszówce zrobiliśmy kilka Niezłokorbowych akcji. Po pierwsze, razem z Olkiem postanowiliśmy zaatakować obóz rowerami z Białegostoku - niby to tylko 100km, a przygód i tak było sporo. Początkowo mieliśmy problemy z wnawigowaniem się na właściwą drogę, która przez małe wsie miała nas prowadzić prawie dokładnie na azymut na obóz. Zamiast na północ to „halsowaliśmy się” z wschodu na zachód i z zachodu na wschód… Gorąc był potężny, bo jak wyliczyliśmy później to w sumie wypiliśmy tego dnia ponad 8 litrów płynów! Na koniec wszystkiego obok miejscowości Suszalewo i Kropiwno złapała nas burza. Schowaliśmy się w zrujnowanym przystanku PKS, z którego zabrała nas przejeżdżająca niedaleko Julka – dzięki! Oto podsumowanie naszej wycieczki:
Kolejną akcją był start Niezłej Korby na rajdzie w Mławie. Było naprawdę super. Bardzo szybka trasa zawierająca wiele dyscyplin – jeździliśmy rowerem i na rolkach, pływaliśmy kajakiem i wpław na basenie, no i oczywiście biegaliśmy. Trasa nawigacyjnie ciekawa – szczególnie etap biegowy na mapie 1:10000. No i na koniec była niezła walka z OSem – czyli wspinaczką pod prąd rury-zjeżdzalni na basenie! Nie obyło się bez błędów, które być może kosztowały nas trzecie miejsce (tylko strata 6 minut)… W kategorii rodzinnej byliśmy bezkonkurencyjni (dosłownie) więc przywieźliśmy pucharek i kilka fantów. Po tym starcie nauczyłem się, że a) trzeba sprawdzać ile jest PK do zaliczenia na danym etapie, bo niektóre lubią się chować pod kciukiem; b) trzeba jasno komunikować się partnerem odnośnie wariantów, które wybieramy; c) czasami trzeba na spokojnie przeanalizować rzeźbę terenu w okolicach PK, a nie grzać tak jak nam się wydaje. Ciekawe zdjęcia zrobił nam Piotr Silniewicz z www.silne-studio.pl:






Na obozie w Mikaszówce niespecjalnie udało mi się rozwinąć sportowo, ale za to miałem okazję doskonalić zdolności organizacji imprez na orientację. Jak i w roku ubiegłym organizowałem nocny bieg/ grę dla kadry: „DInO – Dynamiczna Impreza na Orientację”. Zasada jak w AR – kto pierwszy na mecie z kompletem PK ten wygrywa. Moja ocena trasy na 1h15 była jednak niezbyt realna – zwycięzca (Arus z Kasią) dotarł na metę po 3h23 z 13/14 PK. Co ciekawe zespoły z drugiego i trzecie miejsca znalazły tylko 7 PK, co więcej, były takie zespoły, które wracały po 5h z 5 PK…
Dla ciekawych zamieszczam mapy:


A poniżej kilka zdjęć z trasy (szczególnie z PK na kąpielisku):
A jak Wasze wakacje?!?
Widziałem, że Mania ma kalendarzu Bieg Powstania Warszawskiego… jak było?! My ten weekend napieramy z Olkiem na rajd Nawigator IV - jest blisko Warszawy, może ktoś chce do nas dołączyć (pewnie można się jeszcze zgłosić)? Przypominam też o wrześniu pełnym atrakcji: w planie mamy Rajd 360 - dużo zainteresowanych, a mało zgłoszonych. Poza tym pod koniec września na Kaszubach odbędzie się impreza Pawła Fąferka – MPAR, może kogoś skusi 150km na trasie Speed – ja się zastanawiam. Poza tym zachęcam do zerknięcia do naszego kalendarza, bo wrzesień jest dosłownie przepełniony imprezami sportowymi.
Napisał/a: Janek, 2009-07-29 14:31:41 komentarze (10) || skomentuj
adam, 2009-07-29 15:02:55, napisał/a:
mój tata był właśnie na Biegu Powstania Warszawskiego i mówi że bardzo fajnie-fajny klimat. A co do DiNo to na prawdę przygrzałeś z taką trasą na noc
mania, 2009-07-29 15:25:53, napisał/a:
jej. jakieś rozbierane te fotki z tego DInO
Bieg powstania był klimatyczny bo był wieczorem, miał ładną trasę a na mecie przygrywały pieśni patriotyczne. No i system z wysyłaniem czasów smsem zaraz po imprezie też jest na plus. Tylko bieganie pod górę mnie nie przekonuję ale generalnie pozytywnie.
Janek, 2009-07-29 15:30:19, napisał/a:
Jaki dystans, jaki czas?
mania, 2009-07-29 15:56:09, napisał/a:
10km. 58min.
Janek, 2009-07-29 17:19:04, napisał/a:
Fajnie, fajnie. Ja nigdy na 10k nie biegłem. Dodałem brakujący filmik - zapraszam do oglądania.
Jasiek 1"biala", 2009-07-29 18:32:42, napisał/a:
Potwierdzam, super bylo na biegu. Ale grochowka po biegu to nie najlepszy pomysl byl.
Janku, czy sa imprezy takie podczas ktorych 1 osoba biegnie druga na rowerze jedzie?
adam, 2009-07-29 20:29:38, napisał/a:
no tak! podobno finish był pod górkę!!!
adam, 2009-07-30 12:07:40, napisał/a:
no tak, faktycznie pomysł jazdy z Białegostoku...całkiem ciekawy :-)
Janek, 2009-07-30 22:43:07, napisał/a:
Jasiek,
czasami trafiają się na rajdach takie etapy kombinowane (jedna osoba na rowerze, druga biegnie, albo ktoś płynie kajakiem - potem zmiana). W Polsce o czymś takim nie słyszałem, ale na XPD Portugal (mistrzostwa świata w tym roku) robili takie cuda. Może zrobimy coś takiego na rAId'zie? :)
Olek, 2009-07-31 00:03:08, napisał/a:
No, taka próba "optymalnego" wykorzystania sprzętu może być ciekawa. Należy zachować w pamięci.
Podobnie jak co raz częściej pojawiające się etapy do wyboru. To też jest coś nowego.
Skomentuj ten wpis!


postami.






